Nowy rząd Tajlandii ogłosił, że nie będzie realizował pomysłu wprowadzenia 99-letnich dzierżaw gruntów, który od miesięcy budził ogromne emocje społeczne i polityczne. Na wprowadzenie tej zmiany czekały przede wszystkim osoby zainteresowane zakupem domu w Tajlandii. Zamiast tego rozważane jest wsparcie rynku nieruchomości poprzez 50-procentową redukcję podatku od gruntów i budynków w 2026 roku.
Siripong Angkhasakulkiat z Partii Bhumjaithai przyznał, że gabinet szuka działań, które przyniosą szybki efekt i pomogą w walce ze spowolnieniem gospodarczym. – „Teraz skupiamy się na rozwiązaniach, które można wdrożyć od razu i które pobudzą gospodarkę. Sektor nieruchomości ma ogromny wpływ na inne branże, dlatego potrzebne są celowane działania” – powiedział.
W Tajlandii cudzoziemcy mogą kupić budynek domu na własność, ale nie mogą kupować i posiadać ziemi, na której ten dom stoi. Legalną opcją jest dzierżawa ziemi – zazwyczaj na 30 lat, z możliwością przedłużenia o 30 lat, choć nigdy nie jest to w pełni gwarantowane. Partia Pheu Thai chciała zmienić ten system, wprowadzając 99-letnie dzierżawy, które miały przyciągnąć zagraniczne inwestycje i dać obcokrajowcom niemal pełną kontrolę nad gruntami. Pomysł budził jednak ogromne kontrowersje, bo wielu Tajów uznało to za „oddanie kraju w obce ręce”. Projekt był powiązany z byłym premierem Thaksinem Shinawatrą i jego córką Paetongtarn, która jako premierka wspierała ten plan. Po utracie przez nią stanowiska nowy rząd ogłosił, że 99-letnich dzierżaw nie będzie, stawiając zamiast tego na ulgi podatkowe i krótkoterminowe wsparcie rynku.
W zamian władze planują szereg krótkoterminowych działań – m.in. obniżkę opłat transferowych i hipotecznych dla nieruchomości o wartości powyżej 7 mln THB, wsparcie kredytowe dla kupujących domy oraz przyspieszenie inwestycji w sektorze budowlanym. Wszystko po to, by pobudzić popyt krajowy i powstrzymać stagnację na rynku mieszkaniowym.
Źródło: Nation Thailand
📌 Jak legalnie kupić dom w Tajlandii?
📌 Zakup nieruchomości w Tajladii – jak to wygląda
Daniel od 8 lat mieszka w Tajlandii i pomaga planować podróże po całym kraju – od Bangkoku, przez ukryte wyspy, aż po parki narodowe. Na własnej skórze sprawdził 200 hoteli, był na setkach wycieczek, przejechał tysiące kilometrów i zna lokalne realia, które trudno znaleźć w przewodnikach. Dzieli się praktycznymi wskazówkami, oszczędzając czytelnikom czasu, pieniędzy i nerwów. Tworzy ten blog, by pomóc innym zobaczyć Tajlandię naprawdę – nie tylko od turystycznej strony. Skontaktuj się ze mną: hello@readyforthailand.com



