Tajski rząd zatwierdził wydłużenie noworocznego weekendu do pięciu dni, dodając piątek, 2 stycznia 2026 r., jako specjalne święto narodowe. Decyzja ma na celu pobudzenie krajowej turystyki i ożywienie gospodarki, w szczególności sektora małych firm i usług lokalnych.
Tegoroczna przerwa świąteczna potrwa więc od środy, 31 grudnia 2025 r., do niedzieli, 4 stycznia 2026 r.. Obejmie ona Sylwestra (31 grudnia), Nowy Rok (1 stycznia), nowo ogłoszony dzień wolny (2 stycznia) oraz weekend (3–4 stycznia).
Ministerstwo Turystyki i Sportu Tajlandii pozytywnie przyjęło decyzję, podkreślając, że dłuższy urlop pozwoli Tajom na podróże po kraju i wsparcie przedsiębiorców działających w turystyce. – „To nie tylko czas na świętowanie, ale też strategiczny krok w kierunku ożywienia krajowego rynku turystycznego i zwiększenia wydatków konsumenckich” – powiedział rzecznik rządu.
Oczekuje się, że wydłużony weekend spowoduje wzrost rezerwacji hoteli, większe wykorzystanie transportu i większe obroty w handlu detalicznym. Dla sektora turystycznego to doskonała okazja do promocji ofert w popularnych destynacjach, takich jak Phuket, Chiang Mai, Krabi czy Pattaya.
Rząd potwierdził też, że 2 stycznia 2026 r. będzie dniem wolnym dla banków, co oznacza, że instytucje finansowe w całym kraju będą zamknięte. Prywatne firmy mogą jednak samodzielnie decydować, czy wprowadzą ten dzień jako wolny od pracy. Ministerstwo Pracy zaleca pracownikom, by sprawdzili szczegóły u swoich pracodawców lub w działach HR.
TAT (Tourism Authority of Thailand) zapowiedziała, że w najbliższych tygodniach uruchomi specjalne kampanie promocyjne i pakiety podróżne związane z długim weekendem, obejmujące wydarzenia kulturalne i festiwale w największych prowincjach.
Rząd ma nadzieję, że wydłużony okres świąteczny nie tylko zachęci Tajów do podróżowania po kraju, ale także przyciągnie większą liczbę zagranicznych turystów, którzy planują noworoczny wypoczynek w Azji Południowo-Wschodniej.
Zródło: Bangkok Post
Daniel od 8 lat mieszka w Tajlandii i pomaga planować podróże po całym kraju – od Bangkoku, przez ukryte wyspy, aż po parki narodowe. Na własnej skórze sprawdził 200 hoteli, był na setkach wycieczek, przejechał tysiące kilometrów i zna lokalne realia, które trudno znaleźć w przewodnikach. Dzieli się praktycznymi wskazówkami, oszczędzając czytelnikom czasu, pieniędzy i nerwów. Tworzy ten blog, by pomóc innym zobaczyć Tajlandię naprawdę – nie tylko od turystycznej strony. Skontaktuj się ze mną: hello@readyforthailand.com




